Ingrid Magnetic Magic 3D : recenzja Ewy.

Za oknem jesień w pełni, przed nami dłuższe wieczory i coraz mniej słońca.
Jesienne liście poukładały się na chodnikach w kolorowy szeleszczący dywan.
Dla umilenia jesiennej aury i poprawienia humoru chcemy Wam pokolorować paznokcie lakierami magnetycznymi

Ingrid Magnetic Magic 3D

które można zakupić w naszym sklepie abc-uroda.com 
Lakiery są w 6 odcieniach więc każdy znajdzie coś dla siebie.

 

Ingrid Magnetic Magic 3D magnes abc-uroda

 

Prezentowane poniżej kolory to nr 3 i 6.

 

Ingrid Magnetic Magic 3D magnes 2 abc-uroda

 

Lakiery dostępne są w małej zgrabnej buteleczce 8ml.

Do lakieru dołączony jest magnes który pomaga „wyczarować” wzorek.
A wszystko to dzięki zasadom fizyki : specjalnie opracowana formuła lakieru zawiera magnetyczne opiłki. Dołączony magnes przyciąga je i tak oto w magiczny sposób tworzy się unikalny wzorek na płytce paznokcia.

 

Ingrid Magnetic Magic 3D magnes 3 abc-uroda

 

 

Ingrid Magnetic Magic 3D magnes 4 abc-uroda

 

 

Wystarczy po nałożeniu lakieru na paznokieć przytrzymać przez kilka sekund ponad płytką paznokcia dołączony magnes, uważając aby nie dotknąć płytki paznokcia.

 

Ingrid Magnetic Magic 3D magnes 5 abc-uroda

 

Pędzelek jest średniej szerokości ale już dwoma ruchami pomalujemy idealnie paznokieć.
Lakier jest dość gęsty, więc dla pełnego krycia wystarcza jedna warstwa, dzięki czemu lakier utrzymuje się dłużej na płytce paznokcia.
Lakier wysycha bardzo szybko i ładnie się prezentuje : zobaczcie sami.

 

Ingrid Magnetic Magic 3D magnes 6 abc-uroda

Malowanie paznokci wcale nie musi być nudne, może dostarczyć świetnej zabawy i dać ciekawy efekt.

Ewa

 

9 Komentarzy to “Ingrid Magnetic Magic 3D : recenzja Ewy.”

  • iza pisze:

    Świetna recenzja lakierów magnetycznych poparta fajnymi zdjęciami.
    Opis zachęcił mnie do przetestowania jednego z odcieni tych lakierów.

  • iza pisze:

    Tusz do rzęs Kaleidoscopic marki Ingrid

    Tusz widocznie pogrubia rzęsy, wydłuża je i całkiem nieźle radzi sobie z podkręcaniem ich.
    Konsystencja tuszu- dość gęsty i wydajny. Opakowanie ma aż 15ml.
    Silikonowa szczoteczka ma krótką rączkę, co dla mnie jest dużym plusem, bo lepiej się maluje rzęsy.
    Zapach- nie podoba mi się.
    Rzęsy czasem odbijają się na powiekach. Ale czy drogie tusze do rzęś są idealne?
    W skali 1-6 daje 4
    Dobry produkt za niewielką cenę.

  • justyna pisze:

    Verona, Ingrid, Idealist Powder

    Pudrów, fluidów i jak to mówi mój kochany mąż innych „wynalazków” używam od dawno. Od tych tanich do tych drogich. I jak dla mnie można go zaliczyć do „tej wyższej półeczki”. Jedyną wadą jaką zauważyłam to jeśli skóra w jakimś miejscu jest naprawdę bardzo przesuszona to strasznie go widać (ale zawsze w tym miejscu można nałożyć mniejszą ilość)

    Zalety
    – opakowanie bardzo przemyślane: ładnie wygląda, jest odporne na wstrząsy i wygodne, osobne i nazwijmy to „klimatyzowane” (z dziurkami) miejsce do przechowywania gąbeczki- co sprawia że nie robi się twarda i szorstka, posiada lustereczko
    -puder: jak na puder fajnie matuje, nie ciemnieje, nie wybiela; jest bardzo wydajny,nie uczula, ma miły zapach, utrwala makijaż i nie „waży się”, kryje pory i jest niewyczuwalny

  • justyna pisze:

    INGRID EMULSJA DO DEMAKIJAŻU 3W1 EXPERT CLEAN

    Konsystencja- bardziej emulsja niż krem, ale przynajmniej nie spływa. Nie usuwa bardzo mocnego makijażu (trzeba zmywać kilka razy) ale jest na tyle wydajny, ze można sobie na to pozwolić ;) Nie podrażnia, nie uczula i nie wysusza. Po użyciu czuć wyraźne nawilżenie. Zapach miły i przyjemny. Polecam

  • Ewa pisze:

    Ingrid baza pod cienie
    u mnie niestety ta baza się nie sprawdziła.
    Ma swoje plusy bardzo dobrze się rozprowadza, jest fajnej wygodnej konsystencji, wystarczy mała ilość, dobrze podbija i wzmacnia kolor cieni. Niestety zbyt krótko cienie utrzymują się na powiece bo około 3-4 godzin jak dla mnie zbyt krótko.
    raczej do tej bazy już nigdy nie wrócę

  • Ewa pisze:

    eyeliner w pisaku Ingrid
    Moja opinia o pisaku jest neutralna ponieważ nie potrafię malować takim pisakiem kreski,ale musiałam spróbować. Niestety nie udało się być może dla osoby która ma ,,wprawioną,, rękę do rysowania kresek będzie świetny u mnie się jednak nie sprawdził.

    • Monika pisze:

      Ewo, ja także kiedyś kupiłam kilka eyelinerów w pisaku, ponieważ powiedziano mi, że początkującym łatwiej jest malować nimi kreski.
      Niestety moje kreski były krzywe i zbyt grube tam, gdzie powinny być delikatne :(
      Potem wypróbowałam eyelinery Virtual i to był strzał w dziesiatkę, ponieważ ich aplikatory sa miękkie i elastyczne.
      Myślę, że powinnaś spróbować tradycyjnych eyelinerów z cienkim pędzelkiem, powinnaś być zadowolona.
      Może najpierw ten śliwkowy liner Virtual, ponieważ robi delikatniejsze kreski niż czarny i w ten sposób łatwiej jest ukryć błędy, które zdarzają się początkującym :)

  • Ewa pisze:

    Tak tak Moniko czekam na szafę z Joko i będę wybierać i próbować

Zostaw komentarz

Heads up! You are attempting to upload an invalid image. If saved, this image will not display with your comment.